46 Streszczenia - Pewnego

Streszczenia najlepsze z całej sieci.

Biedna kobieta nie wypowiada ani wyrazu skargi, niemniej jednak jej serce wypełnia nieprzebrana żałość. Ponieważ spodziewała się dziecka, nie poszła do lasu z innymi i długo oczekiwała z wielkim niepokojem na wieści z "pola bitwy". Boryna innymi sprawami sił przekazuje informację o pieniądzach ukrytych w zbożu przechowywanym w komorze oraz dodatkowo przykazuje za wszelką cenę bronić Antka przed więzieniem. Hanka staje się w tym momencie pełnoprawną gospodynią tego lokalu. Wieczorem Jagustynka wychodzi na chwilę, aby dowiedzieć się do kogóż to jechał ksiądz z Najświętszym Sakramentem, ale powraca dopiero następnego rana. Z jej relacji wynika, że stara Agata dogorywa w chacie Kozłowej, która przyjęła staruszkę i zgodziła się za odpowiednią opłatą opiekować się nią do śmierci. Stara kobieta nie potrafi już dłużej bronić się swą "złością na cały świat" przed ludzką złością i wybucha płaczem na wspomnienie oglądanych ubiegłego wieczoru widoków. Rankiem wiele sąsiadek oferuje swą radę. V W kościele zbierają się również wszyscy z okolicznych wsi. Niedługo po tym Józka odnajduje jednego z nich, leżącego pod ścianą lokalu z roztrzaskaną czaszką. Jest ona pewna, że to sprawka kowala. Późnym popołudniem w takim teraz nastroju chodzi bez celu po wsi i spotyka na drodze Jasia organistów, który wydaje jej się być nadzwyczaj urodziwy.

Ci wybiegają przed chaty i spoglądają w stronę oddalonych o kilka kilometrów zabudowań dworskich, od których bije łuna pożaru. Urzędnicy w rewanżu za ich wybryk zostają dosłownie bez poczęstunku odprawieni i są zmuszeni zatrzymać się w karczmie. Pewnego dnia we wsi ukazują się Cyganie. Tak też się dzieje i po dwóch dniach lipieckie pola wręcz roją się od robotników. Dochodzi do bójki między wójtem i jego żoną a Kozłami. Młodzi chłopcy spotykają w lesie wójta i Jagnę, którzy zupełnie pijani śpią razem w gęstych zaroślach. Ksiądz uważa, że są to ostatnie godziny życia Macieja. Ci wiedzą, iż w chwili obecnej to aktualnie dziedzicowi przede wszystkim zależy na zgodzie z chłopami i tym tłumaczą sobie obecność obszarnika we wsi. Gospodarze zbierają się w karczmie, aby radzić nad ugodą z dziedzicem, który nagle zgodził się na stawiane wcześniej poprzez chłopów warunki. O zmroku wójt przywozi wiadomość, iż najdalej następnego dnia Antek powróci do domu. Antek dziwi się tej wiadomości, która sugeruje, że żadne prawo dla chłopów właściwie nie istnieje, naczelnik powiatu zaś bywa na swoim terenie de facto panem. Podczas łzawego pożegnania uciekinier wypowiada do nich następujące prorocze słowa:"kruszynam tylko, jedno źdźbło z bujnego pola, wezmą mię i zagubią, to i cóż, kiedy takich zostanie jeszcze wiela i każden jednakowo gotów dać żywot dla sprawy.. Na drugi dzień życie we wsi powraca do zwykłego rytmu.

Paginacja: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45]